Decyzja o budowie domu
Decyzja dojrzewała krótko, znacznie dłużej tliło się marzenie o własnym domu w obliczu mieszkania w blokowisku. Kiedy tylko pojawiła sie taka możliwość, decyzja została podjęta szybko. Co było impulsem? Dopływ gotówki, który pozwolił zamienić marzenie w rzeczywistość.
Z pewnych względów szukaliśmy działki niedaleko naszego miejsca zamieszkania i taka okazja nadarzyła się w końcu, kiedy miasto sprzedawał działki na przetargu. Wcześniej widzieliśmy kilka działek, ale nie spełniały naszych oczekiwań. Albo kiepskie położenie, albo sąsiedztwo do niczego, kształt działki bez sensu, drzewa, które trzeba wykarczować przed budową. Ta, którą kupiliśmy też nie była rewelacyjna, ale zdecydowanie lepsza od innych. Położona jest na zboczu, ale miała pełne uzbrojenie, więc była nadzieja na szybszą budowę.
Wybór projektu domu to były długie dyskusje, ale mam wrażenie, że nie wybraliśmy najlepiej. Nie było kogo się poradzić. Rodzina nie była zbyt zachwycona naszym pomysłem, nikt ze znajomych się nie budował, a fachowcy - ci nie byli w stanie niczego konstruktywnego doradzić.
Projekty domów były wówczas dostępne tylko w formie papierowej, po wypożyczeniu do domu za kaucją można było się poprzyglądać. Przeglądaliśmy katalogi projektów przez kilka dni, oglądaliśmy domy w okolicy, niestety tylko z zewnątrz, aż w końcu wybraliśmy projekt domu z poddaszem użytkowym i częściowo podpiwniczony. Na naszej działce jest nachylenie, a bliżej ulicy skarpa, wiec trzeba było zmienić projekt. Podpiwniczenie daliśmy na cały budynek, a garaż obniżyliśmy o metr, bo inaczej nie dałoby się do niego podjechać.
Zaczęło się załatwianie dokumentacji. Kosztowało to sporo zachodu i pieniędzy, ale stopniowo gromadziliśmy wszystkie niezbędne dokumenty. Trochę to było rozciągniete w czasie, bo nie mając jednych dokumentów, nie można zacząć załatwiać kolejnych.
Tags: Budowa domu, dom, domy, projekty domów
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.