Decyzja i co dalej?
Zanim jednak doszÅ‚o do budowy, a decyzja o wÅ‚asnym domu byÅ‚a już podjÄ™ta, trzeba byÅ‚o poszukać dziaÅ‚ki. SzukaliÅ›my jej w mieÅ›cie, chociaż modne byÅ‚o budowanie w okolicznych miejscowoÅ›ciach - sypialniach. Do dzisiaj tak zresztÄ… jest. Ma to swoje plusy, ale ma również minusy. Wiele z tych osiedli ma niedokoÅ„czonÄ… infrastrukturÄ™, budowanÄ… z oporami przez lata. A to woda, a to kanalizacja, to znowu energetycy majÄ… to gdzieÅ› albo nie ma gazu. Wiele z tych osiedli po piÄ™tnastu latach istnienia nie ma porzÄ…dnych ulic. To chyba typowe dla naszych osiedli. Ci, którzy siÄ™ już pobudowali chcieliby mieszkać w spokoju, a tu nadal ciÄ…gle betoniarki, ciÄ…gle ciężarówki, spychacze, na ulicy syf, koÅ‚o domu haÅ‚as i te “rozmowy” budowlaÅ„ców.
Działki szukaliśmy dwiema drogami: ogłoszenia i kontakty prywatne oraz sprzedaż działek przez urząd miasta. Obydwie przynosiły frustracje i rozczarowania. Działki prywatne przeważnie z poważnymi wadami, ale sporą ceną. Żadna z nich nie przypadła nam do gustu, bo w sumie nie było tam nic interesującego. Obok trzech z nich przejeżdżam co kilka dni, nic na nich nie wybudowano, pomimo upływu prawie piętnastu lat. Chyba mieliśmy rację rezygnując z kupna.
Miasto miało w okolicy działki, ale brakowało decyzji o sprzedaży. Mieliśmy upatrzoną dzielnicę i czekaliśmy na przetarg. Zaglądałem co jakiś czas do urzędu, babki już mnie tam znały na tyle, że po jakimś czasie jedna z nich spytała mnie, czy ja naprawdę chce kupić działkę. Ciekawe co miała na myśli? Ponad rok minął zanim doszło do przetargu na interesujące mnie działki. Wtedy budowa domu stała się bardziej realna.
Tags: Budowa domu, działka, działki
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.