Welcome My Blog

Decyzja i co dalej?

March 26th, 2009 by Krzysztof | Posted in Budowa domu | No Comments »

Zanim jednak doszÅ‚o do budowy, a decyzja o wÅ‚asnym domu byÅ‚a już podjÄ™ta, trzeba byÅ‚o poszukać dziaÅ‚ki. SzukaliÅ›my jej w mieÅ›cie, chociaż modne byÅ‚o budowanie w okolicznych miejscowoÅ›ciach - sypialniach. Do dzisiaj tak zresztÄ… jest. Ma to swoje plusy, ale ma również minusy. Wiele z tych osiedli ma niedokoÅ„czonÄ… infrastrukturÄ™, budowanÄ… z oporami przez lata. A to woda, a to kanalizacja, to znowu energetycy majÄ… to gdzieÅ› albo nie ma gazu. Wiele z tych osiedli po piÄ™tnastu latach istnienia nie ma porzÄ…dnych ulic. To chyba typowe dla naszych osiedli. Ci, którzy siÄ™ już pobudowali chcieliby mieszkać w spokoju, a tu nadal ciÄ…gle betoniarki, ciÄ…gle ciężarówki, spychacze, na ulicy syf, koÅ‚o domu haÅ‚as i te “rozmowy” budowlaÅ„ców.

Działki szukaliśmy dwiema drogami: ogłoszenia i kontakty prywatne oraz sprzedaż działek przez urząd miasta. Obydwie przynosiły frustracje i rozczarowania. Działki prywatne przeważnie z poważnymi wadami, ale sporą ceną. Żadna z nich nie przypadła nam do gustu, bo w sumie nie było tam nic interesującego. Obok trzech z nich przejeżdżam co kilka dni, nic na nich nie wybudowano, pomimo upływu prawie piętnastu lat. Chyba mieliśmy rację rezygnując z kupna.

Miasto miało w okolicy działki, ale brakowało decyzji o sprzedaży. Mieliśmy upatrzoną dzielnicę i czekaliśmy na przetarg. Zaglądałem co jakiś czas do urzędu, babki już mnie tam znały na tyle, że po jakimś czasie jedna z nich spytała mnie, czy ja naprawdę chce kupić działkę. Ciekawe co miała na myśli? Ponad rok minął zanim doszło do przetargu na interesujące mnie działki. Wtedy budowa domu stała się bardziej realna.

Tags: , ,

Related posts

Decyzja o budowie domu

February 10th, 2009 by Krzysztof | Posted in Budowa domu | No Comments »

Decyzja dojrzewała krótko, znacznie dłużej tliło się marzenie o własnym domu w obliczu mieszkania w blokowisku. Kiedy tylko pojawiła sie taka możliwość, decyzja została podjęta szybko. Co było impulsem? Dopływ gotówki, który pozwolił zamienić marzenie w rzeczywistość.

Z pewnych względów szukaliśmy działki niedaleko naszego miejsca zamieszkania i taka okazja nadarzyła się w końcu, kiedy miasto sprzedawał działki na przetargu. Wcześniej widzieliśmy kilka działek, ale nie spełniały naszych oczekiwań. Albo kiepskie położenie, albo sąsiedztwo do niczego, kształt działki bez sensu, drzewa, które trzeba wykarczować przed budową. Ta, którą kupiliśmy też nie była rewelacyjna, ale zdecydowanie lepsza od innych. Położona jest na zboczu, ale miała pełne uzbrojenie, więc była nadzieja na szybszą budowę.

Wybór projektu domu to były długie dyskusje, ale mam wrażenie, że nie wybraliśmy najlepiej. Nie było kogo się poradzić. Rodzina nie była zbyt zachwycona naszym pomysłem, nikt ze znajomych się nie budował, a fachowcy - ci nie byli w stanie niczego konstruktywnego doradzić.

Projekty domów były wówczas dostępne tylko w formie papierowej, po wypożyczeniu do domu za kaucją można było się poprzyglądać. Przeglądaliśmy katalogi projektów przez kilka dni, oglądaliśmy domy w okolicy, niestety tylko z zewnątrz, aż w końcu wybraliśmy projekt domu z poddaszem użytkowym i częściowo podpiwniczony. Na naszej działce jest nachylenie, a bliżej ulicy skarpa, wiec trzeba było zmienić projekt. Podpiwniczenie daliśmy na cały budynek, a garaż obniżyliśmy o metr, bo inaczej nie dałoby się do niego podjechać.

Zaczęło się załatwianie dokumentacji. Kosztowało to sporo zachodu i pieniędzy, ale stopniowo gromadziliśmy wszystkie niezbędne dokumenty. Trochę to było rozciągniete w czasie, bo nie mając jednych dokumentów, nie można zacząć załatwiać kolejnych.

Tags: , , ,

Related posts